niedziela, 27 stycznia 2013

rozdział 4 3/3

Weszłam do sali i usiadłam na swoim miejscu. Alice się uśmiechnęła i szpenęła
- Ale go spławiłaś - zaśmiała się cicho.
- Kto to w ogóle jest ? - spytałam
- Najpopularniejszy chłopak w szkole a ty go tak spławiłaś. Będziesz popularna zobaczysz. - powiedziała
- Najpopularniejszy ? pfff.. wolę mojego Mikołaja niż tego lalusia. - odpowiedziałam
- Każda by go chciała oprócz mnie i ciebie. Powinnyśmy się trzymać razem - zaśmiała się blondynka
- To co od dzisiaj kumpele ? - spytałam z uśmiechem
- Jasne - odpowiedziała. Resztę lekcji siedziałyśmy cicho.Nareszcie zadzwonił dzwonek wyszłam z sali i od razu podeszłam do Mikołaja.
- Do zobaczenia na historii - uśmiechnęłam się
- No do zobaczenia - powiedział chłopak i dał mi całusa. On teraz miał inne lekcje niż ja i nie będziemy na tej lekcji razem. A że to była długa przerwa wyrwałam Alice na jakiś mały spacerek po szkole. Przeszłyśmy trochę i już zaczepili nas jacyś chłopcy. Oczywiście był to znowu ten blondyn co mnie tak zaczepia i jakiś jego kolega.
- Dlaczego nie chcesz się ze mną umówić ? - spytał smutny chłopak
- Bo ja mam już chłopaka. - odpowiedziałam
- Tego debila ? Ja jestem we wszystkim w nim lepszy. - odpowiedział
- Wole jego niż ciebie. - odpowiedziałam
- W czym jestem gorszy ? - spytał chłopak
- W byciu chłopakiem - odpowiedziałam i przyśpieszyłam a Alice razem ze mną. Chłopcy się zatrzymali więc my zwolniłyśmy.
- Ale mu nagadałaś - powiedziała blondynka
- Liczę się z prawdą - zaśmiałam się.
- Nikt go jeszcze nie spławił. A ty miałaś ten zaszczyt.- roześmiała się Alice. Też się zaczęłam śmiać. Resztę przerwy żartowałyśmy sobie i rozmawiałyśmy. Nagle nadeszła kolejna lekcja weszłyśmy do sali i usiadłyśmy na miejscach.Nauczyciela jeszcze nie było. Po chwili wszedł do klasy chłopak który cały czas mnie zaczepiał. Nie spuszczał ze mnie oka. Nagle się potkną i upadł wszyscy zaczęli się śmiać. Chłopak się zawstydził wstał i usiadł do ławki. Cały czas się na mnie patrzył. Chyba bardzo mu się podobałam. Do klasy wszedł nauczyciel i zaczął lekcje.
- Widziałaś jak się wywalił to było zabawne - powiedziałam cicho
- Tak to było śmieszne. - odpowiedziała
- Alice ! Maja ! wstańcie! - powiedział nauczyciel. Trochę się wystraszyłam ale udawałam opanowaną. Wstałyśmy a nauczyciel powiedział - Alice ty siadasz do Erica a ty Maja do Mike tego co siedzi za tobą. " o nie tylko nie do niego " - pomyślałam ale posłusznie siadłam obok chłopaka tak samo jak Alice.
- A teraz cisza - powiedział nauczyciel. Próbowałam skupić się na lekcji ale chłopak się na mnie cały czas patrzył.
- Nie patrz się - powiedziałam bardzo cicho
- No dobra już się na ciebie nie patrze - odpowiedział. Resztę lekcji upłynęło całkiem spokojnie chłopak się na mnie nie patrzył a ja skupiłam się na lekcji. Lecz cały czas myślałam o Mikołaju. Lekcja się skończyła. Wyszłam przed sale i zobaczyłam Mikołaja stojącego przy ścianie.Podeszłam do niego.
- Hej jak tam było ? - spytałam
- Dało się przeżyć a jak tam u ciebie ? - odpowiedział
- Nauczyciel przesiadł mnie do tego lalusia bo odezwałam się do Alice. - powiedziałam
- To kiepsko. Szkoda że za karę cię do mnie nie przesiądzie - zaśmiał się chłopak
- To raczej by była nagroda - powiedziałam i pocałowałam Mikołaja. Przerwa minęła szybko i weszliśmy do sali ta lekcja minęła bardzo szybko. Wyszłam ze szkoły razem z Mikołajem. Znów zaczepił mnie ten cały Mike.
- Czego ty ode mnie chcesz daj mi spokój - powiedziałam do lalusia
- On na ciebie nie zasługuje. Ja jestem lepszy. - powiedział chłopak
- On jest lepszy a ty się odwal i znajdź sobie dziewczynę która nie ma chłopaka. - powiedziałam i ścisnęłam mocniej Mikołaja. To był znak że jestem zdenerwowana. Mikołaj rozumiał mnie bez słów.
- Chodź nie ma co z takim idiotą gadać - powiedział chłopak
- Masz rację - odpowiedziałam i zignorowałam lalusia i poszłam z moim chłopakiem.
- Kocham cię - powiedział chłopak
- Ja ciebie też - powiedziałam z uśmiechem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz