środa, 2 stycznia 2013

Rozdział 2 2/2

- No nie wiem... - odpowiedziałam po chwili - nie wiem czy to nie za szybko
Nie chciałam go ranić ale nie wiedziałam czy jestem gotowa na to czułam się przy nim niesamowicie ale nie wiem czy to wszystko nie za szybko się dzieje.
- Czyli nic z tego ? - zapytał smutny
- Nie to nie tak .. - tłumaczyłam się - chodzi o to że to wszystko za szybko najpierw poznajmy się trochę bardziej a potem pomyślimy o czymś poważniejszym. Co ty na to ? - uśmiechnęłam się przymusem ale jakiś głos w mojej głowie krzyczał zgódź się !!!! ale nie mogłam tak szybko z nim być ledwo go znam to nie może być tak szybko. Z chęcią bym się zgodziła ale nie mogłam. I to bolało moje serce krwawiło gdy popatrzyłam na jego twarz była blada łzy napłynęły mu do oczu patrzył w ziemie tak mi było źle z tym byłam załamana. Patrzyłam na niego jedna łza spłynęła mu po policzku. Nie mogłam patrzeć jak cierpi ja cierpiałam razem z nim. Podeszłam do niego przytuliłam go i pocałowałam. Gdy spojrzałam na niego nie wytrzymałam rozpłakałam się. Łzy spływały jedna po drugiej.
- Ty .. ty nic do mnie nie czujesz ? - wyjąkał chłopak
O nie co mam mu powiedzieć ja go kocham i bardzo mi się podoba on jest wyjątkowy nie mogę go stracić nie wybaczyłabym sobie tego
- Ja.. ja ciebie kocham - pocałowałam go przytuliłam i wyszeptałam powtarzając się
- Kocham cię - szepnęłam
A on nic nie powiedział tylko przytulił mnie do siebie i pocałował. Czułam że muszę się zgodzić ale nie mogłam tak szybko. To bardzo mnie bolało że nie mogłam nic zrobić ta bezradność czułam się z tym źle.
- Ja ciebie też kocham i dlatego chcę być z tobą - odszepnął chłopak.
Biłam się z myślami zgodzić się czy nie. Nie byłam już niczego pewna czułam że to chłopak z którym chcę przebywać rozmawiać wszędzie i o wszystkim.Nie mogę więcej patrzeć na jego cierpienie najwyżej to ja później będę cierpieć.
- Kocham cię - powiedział Kuba " to ten moment" pomyślałam.
Pocałowałam go i wyszeptałam.
- Zgadzam się być twoją dziewczyną - powiedziałam czule łzy dalej spływały a chwila się dłużyła czułam jakby minęła godzina i minęło ledwo kilka minut. Ta chwila mogła trwać wiecznie staliśmy w środku parku rozpłakani i przytuleni do siebie to było coś pięknego. Zawsze wyobrażałam sobie takie sceny. Lecz teraz było o wiele lepiej ponieważ to działo się naprawdę.Czułam się świetnie.
-------------OCZAMI MAI -------------
Siedziałam w domu z Mikołajem. Wpatrywałam się w jego niebieskie oczy gdy nagle powiedział
- Idziemy na spacer? - spytał
- Jasne - odpowiedziałam szybko
Wyszliśmy na dwór Mikołaj zaprowadził mnie w cudowne miejsce jak z bajki. Była to łąka otoczona lasem na środku był mały stawik. Było tam tak pięknie. Nagle Mikołaj zbliżył się złapał mnie od tyłu rękami w talii przytulił i powiedział
- Wyjątkowe miejsce dla wyjątkowej dziewczyny - pocałował mnie czule. Było to jak najpiękniejszy sen. Nagle zaczął padać deszcz Mikołaj objął mnie przybliżył do siebie i pocałował namiętnie. Była to najlepsza chwila mojego życia. Piękny i czuły chłopak całuję mnie w miejscu jak z bajki podczas deszczu to było piękne było to coś czego nie da się opisać słowami czułam do niego coś wyjątkowego i to nie było zwykłe zauroczenie tylko moje serce oddało się całkowicie jemu. A ja oddałam się całkowicie chwili.Ze szczęścia zaczęły mi płynąć łzy. Ale nie było tego widać ponieważ padał deszcz. Chciała bym żyć tymi chwilami z nim z chłopakiem którego kochałam lecz nie chciałam mu przyznać że chce być z nim móc przy nim zasypiać całować go przytulać się do niego cieszyć się z nim być zawsze przy nim dawać mu miłość i nie chcieć nic w zamian. Z moich pięknych myśli wyrwał mnie Mikołaj.
- Zamknij oczy proszę -poprosił mnie Mikołaj ja się zgodziłam. Zamknęłam oczy.
Poczułam coś na mojej szyi. To chyba był naszyjnik. Gdy to coś znalazło się na mojej szyi poczułam delikatne usta Mikołaja na moich ustach i usłyszałam po chwili
- Otwórz oczy - posłusznie otworzyłam je od razu spojrzałam na swoją szyje. To był wisiorek. To było otwierane serce.
- Nie trzeba było. - powiedziałam ze łzami - musiało być drogie
- Trzeba było. Nie ważne jaką miało cenę to tylko liczby a uczucie to coś poważniejszego. - powiedział po czym dodał - otwórz serce i przeczytaj kartkę.
Otworzyłam serce ujrzałam w nim kilka razy złożoną karteczkę rozłożyłam ją i przeczytałam było w niej napisanie - ...
------------------------KONIEC-------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz