sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział 4 2/3

- Kocham cię skarbie
- Ja ciebie też kochanie - powiedziałam i pocałowałam go
- Idziemy na spacer ? - zapytał
- Jasne - odpowiedziałam i wyszliśmy. Przeszliśmy się po mieście i po plaży. Był zachód słońca było cudownie. Słońce topiło się w wodzie. Pięknie to wyglądało. Niezapomniane chwile z nim.
-----------kilka dni później ------------
Zaczyna się szkoła.  Pierwsza myśl która mi przychodzi do głowy " o nie znowu do szkoły". Na szczęście będzie tam Mikołaj. Za chwilę muszę wychodzić - pomyślałam. Spakowałam wszystkie zeszyty i podręczniki w torbę i wyszłam. Weszłam do szkoły. Nikogo tam nie znałam oprócz kilku osób. Nagle usłyszałam znany mi głos.
- Hej - powiedział Mikołaj
- Cześć - odpowiedziałam. Na szczęście trafiliśmy do tej samej klasy. Znaczy kilka lekcji mamy razem. Szliśmy korytarzem aż trafiliśmy do sali weszliśmy do niej. Było w niej dużo ludzi trochę się stresowałam na szczęście Mikołaj był przy mnie. Podeszliśmy do pani ona usadziła nas w ławkach. Niestety siedzieliśmy osobno ale obok siebie więc nie było tak źle. Pani mnie usadziła z niską blondynką, porządnie ubraną i prawie nie pomalowaną. Miło się do mnie uśmiechnęła i powiedziała
- Cześć jestem Alice - powiedziała blondynka
- Ja jestem Maja miło mi cię poznać - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się przyjaźnie.Ona również się uśmiechnęła i już skupiłyśmy się na pierwszej lekcji. Siedziałam spokojnie gdy nagle poczułam że ktoś mnie dźga palcem w plecy. Odwróciłam się zobaczyłam chłopaka bardzo przystojnego miał blond włosy postawione na żel, bejsbolówkę jakieś jeansy i trampki.
- Czego ? - spytałam niegrzecznie
- Ładna jesteś - powiedział chłopak z chytrym uśmieszkiem. Mikołaj to usłyszał ale nic nie powiedział tylko spojrzał się na mnie i niego.
- Dziękuję. A teraz chce posłuchać nauczyciela - powiedziałam i zaczęłam znów uważnie słuchać zadań i innych rzeczy. Czułam że tamten chłopak cały czas się na mnie patrzy to mnie trochę rozpraszało ale nie dałam po sobie tego poznać. Lekcja się skończyła wstałam z ławki i miałam iść w stronę drzwi gdy ktoś znów mnie zaczepił. Odwróciłam się "znów on" - pomyślałam
- Umówiłabyś się ze mną ? - spytał
- Nie dzięki mam chłopaka - odpowiedziałam i wyszłam z sali. Podeszłam do Mikołaja i złapałam go za rękę.
- Pierwsza godzina a ja już nie wytrzymuje - powiedziałam do Mikołaja
- To tak jak ja - odpowiedział zazdrosny
- Ej nie bądź zazdrosny przecież wiesz że cię kocham - powiedziałam i dałam mu całusa w policzek.
- Wiem. Ja ciebie też. - odpowiedział i uśmiechną się.
Zadzwonił dzwonek na lekcje "o nie znowu " - pomyślałam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz