niedziela, 27 stycznia 2013

rozdział 4 3/3

Weszłam do sali i usiadłam na swoim miejscu. Alice się uśmiechnęła i szpenęła
- Ale go spławiłaś - zaśmiała się cicho.
- Kto to w ogóle jest ? - spytałam
- Najpopularniejszy chłopak w szkole a ty go tak spławiłaś. Będziesz popularna zobaczysz. - powiedziała
- Najpopularniejszy ? pfff.. wolę mojego Mikołaja niż tego lalusia. - odpowiedziałam
- Każda by go chciała oprócz mnie i ciebie. Powinnyśmy się trzymać razem - zaśmiała się blondynka
- To co od dzisiaj kumpele ? - spytałam z uśmiechem
- Jasne - odpowiedziała. Resztę lekcji siedziałyśmy cicho.Nareszcie zadzwonił dzwonek wyszłam z sali i od razu podeszłam do Mikołaja.
- Do zobaczenia na historii - uśmiechnęłam się
- No do zobaczenia - powiedział chłopak i dał mi całusa. On teraz miał inne lekcje niż ja i nie będziemy na tej lekcji razem. A że to była długa przerwa wyrwałam Alice na jakiś mały spacerek po szkole. Przeszłyśmy trochę i już zaczepili nas jacyś chłopcy. Oczywiście był to znowu ten blondyn co mnie tak zaczepia i jakiś jego kolega.
- Dlaczego nie chcesz się ze mną umówić ? - spytał smutny chłopak
- Bo ja mam już chłopaka. - odpowiedziałam
- Tego debila ? Ja jestem we wszystkim w nim lepszy. - odpowiedział
- Wole jego niż ciebie. - odpowiedziałam
- W czym jestem gorszy ? - spytał chłopak
- W byciu chłopakiem - odpowiedziałam i przyśpieszyłam a Alice razem ze mną. Chłopcy się zatrzymali więc my zwolniłyśmy.
- Ale mu nagadałaś - powiedziała blondynka
- Liczę się z prawdą - zaśmiałam się.
- Nikt go jeszcze nie spławił. A ty miałaś ten zaszczyt.- roześmiała się Alice. Też się zaczęłam śmiać. Resztę przerwy żartowałyśmy sobie i rozmawiałyśmy. Nagle nadeszła kolejna lekcja weszłyśmy do sali i usiadłyśmy na miejscach.Nauczyciela jeszcze nie było. Po chwili wszedł do klasy chłopak który cały czas mnie zaczepiał. Nie spuszczał ze mnie oka. Nagle się potkną i upadł wszyscy zaczęli się śmiać. Chłopak się zawstydził wstał i usiadł do ławki. Cały czas się na mnie patrzył. Chyba bardzo mu się podobałam. Do klasy wszedł nauczyciel i zaczął lekcje.
- Widziałaś jak się wywalił to było zabawne - powiedziałam cicho
- Tak to było śmieszne. - odpowiedziała
- Alice ! Maja ! wstańcie! - powiedział nauczyciel. Trochę się wystraszyłam ale udawałam opanowaną. Wstałyśmy a nauczyciel powiedział - Alice ty siadasz do Erica a ty Maja do Mike tego co siedzi za tobą. " o nie tylko nie do niego " - pomyślałam ale posłusznie siadłam obok chłopaka tak samo jak Alice.
- A teraz cisza - powiedział nauczyciel. Próbowałam skupić się na lekcji ale chłopak się na mnie cały czas patrzył.
- Nie patrz się - powiedziałam bardzo cicho
- No dobra już się na ciebie nie patrze - odpowiedział. Resztę lekcji upłynęło całkiem spokojnie chłopak się na mnie nie patrzył a ja skupiłam się na lekcji. Lecz cały czas myślałam o Mikołaju. Lekcja się skończyła. Wyszłam przed sale i zobaczyłam Mikołaja stojącego przy ścianie.Podeszłam do niego.
- Hej jak tam było ? - spytałam
- Dało się przeżyć a jak tam u ciebie ? - odpowiedział
- Nauczyciel przesiadł mnie do tego lalusia bo odezwałam się do Alice. - powiedziałam
- To kiepsko. Szkoda że za karę cię do mnie nie przesiądzie - zaśmiał się chłopak
- To raczej by była nagroda - powiedziałam i pocałowałam Mikołaja. Przerwa minęła szybko i weszliśmy do sali ta lekcja minęła bardzo szybko. Wyszłam ze szkoły razem z Mikołajem. Znów zaczepił mnie ten cały Mike.
- Czego ty ode mnie chcesz daj mi spokój - powiedziałam do lalusia
- On na ciebie nie zasługuje. Ja jestem lepszy. - powiedział chłopak
- On jest lepszy a ty się odwal i znajdź sobie dziewczynę która nie ma chłopaka. - powiedziałam i ścisnęłam mocniej Mikołaja. To był znak że jestem zdenerwowana. Mikołaj rozumiał mnie bez słów.
- Chodź nie ma co z takim idiotą gadać - powiedział chłopak
- Masz rację - odpowiedziałam i zignorowałam lalusia i poszłam z moim chłopakiem.
- Kocham cię - powiedział chłopak
- Ja ciebie też - powiedziałam z uśmiechem

sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział 4 2/3

- Kocham cię skarbie
- Ja ciebie też kochanie - powiedziałam i pocałowałam go
- Idziemy na spacer ? - zapytał
- Jasne - odpowiedziałam i wyszliśmy. Przeszliśmy się po mieście i po plaży. Był zachód słońca było cudownie. Słońce topiło się w wodzie. Pięknie to wyglądało. Niezapomniane chwile z nim.
-----------kilka dni później ------------
Zaczyna się szkoła.  Pierwsza myśl która mi przychodzi do głowy " o nie znowu do szkoły". Na szczęście będzie tam Mikołaj. Za chwilę muszę wychodzić - pomyślałam. Spakowałam wszystkie zeszyty i podręczniki w torbę i wyszłam. Weszłam do szkoły. Nikogo tam nie znałam oprócz kilku osób. Nagle usłyszałam znany mi głos.
- Hej - powiedział Mikołaj
- Cześć - odpowiedziałam. Na szczęście trafiliśmy do tej samej klasy. Znaczy kilka lekcji mamy razem. Szliśmy korytarzem aż trafiliśmy do sali weszliśmy do niej. Było w niej dużo ludzi trochę się stresowałam na szczęście Mikołaj był przy mnie. Podeszliśmy do pani ona usadziła nas w ławkach. Niestety siedzieliśmy osobno ale obok siebie więc nie było tak źle. Pani mnie usadziła z niską blondynką, porządnie ubraną i prawie nie pomalowaną. Miło się do mnie uśmiechnęła i powiedziała
- Cześć jestem Alice - powiedziała blondynka
- Ja jestem Maja miło mi cię poznać - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się przyjaźnie.Ona również się uśmiechnęła i już skupiłyśmy się na pierwszej lekcji. Siedziałam spokojnie gdy nagle poczułam że ktoś mnie dźga palcem w plecy. Odwróciłam się zobaczyłam chłopaka bardzo przystojnego miał blond włosy postawione na żel, bejsbolówkę jakieś jeansy i trampki.
- Czego ? - spytałam niegrzecznie
- Ładna jesteś - powiedział chłopak z chytrym uśmieszkiem. Mikołaj to usłyszał ale nic nie powiedział tylko spojrzał się na mnie i niego.
- Dziękuję. A teraz chce posłuchać nauczyciela - powiedziałam i zaczęłam znów uważnie słuchać zadań i innych rzeczy. Czułam że tamten chłopak cały czas się na mnie patrzy to mnie trochę rozpraszało ale nie dałam po sobie tego poznać. Lekcja się skończyła wstałam z ławki i miałam iść w stronę drzwi gdy ktoś znów mnie zaczepił. Odwróciłam się "znów on" - pomyślałam
- Umówiłabyś się ze mną ? - spytał
- Nie dzięki mam chłopaka - odpowiedziałam i wyszłam z sali. Podeszłam do Mikołaja i złapałam go za rękę.
- Pierwsza godzina a ja już nie wytrzymuje - powiedziałam do Mikołaja
- To tak jak ja - odpowiedział zazdrosny
- Ej nie bądź zazdrosny przecież wiesz że cię kocham - powiedziałam i dałam mu całusa w policzek.
- Wiem. Ja ciebie też. - odpowiedział i uśmiechną się.
Zadzwonił dzwonek na lekcje "o nie znowu " - pomyślałam

czwartek, 17 stycznia 2013

Rozdział 4 1/3

Nagle się obudziłam. Uff.. to był tylko sen. Spojrzałam się w bok Mikołaj spał smacznie a ja lekko wystraszona powoli zeszłam na dół. Nagle poczułam czyjś dotyk odskoczyłam. Okazało się że obudziłam też Mikołaja.
- Oj przepraszam nie chciałem cię wystraszyć - tłumaczył.
- A ja nie chciałam cię obudzić - uśmiechnęłam się
- Nie obudziłaś mnie sam wstałem. - powiedział i pocałował mnie w czoło. Przez dłuższy czas siedzieliśmy w ciszy. Ja robiłam kanapki a on mi pomagał. Gdy skończyliśmy usiadłam na kanapie stawiając kanapki na stół. Szczerze mówiąc strasznie mi się nudziło i według mnie było za cicho.
- Niedługo szkoła .. - zaczęłam temat.
- No niestety. - odpowiedział
- Jak myślisz będziemy w tej samej klasie ? - zapytałam
- Nie wiem ale było by super - uśmiechną się i pocałował mnie w policzek. W tym momencie wstała Karolina i Kuba.
- Hejka - odpowiedzieli równocześnie. Pasują do siebie jak dwie krople wody. Jaka jest z nich słodka para aż się uśmiecham gdy na nich patrze. Są tacy pełni energii i kochają swoje towarzystwo pomimo to że znają się dopiero kilka chwil. Mikołaj jest kochany ale nie wiem czy tak bardzo do siebie pasujemy jak oni.
- Nad czym tak rozmyślasz ? - wyszeptał chłopak mi do ucha. Pocałował mnie w policzek. Ahh jego oddech taki ciepły, otula moje policzki. Moje kąciki ust podniosły się a po chwili pocałowałam Mikołaja. Przytuliłam się do niego. Rozmawialiśmy na różne tematy i śmieliśmy się. Ogólnie wypełniliśmy te nudy. Dopiero zauważyłam że Karoliny i Kuby nie ma w domu. Cóż nie dziwne pewnie poszli na spacer czy coś. Chcą się nacieszyć sobą tak jak ja Mikołajem. Może brzmi to dziwnie ale chodzi mi o to że chcę spędzić teraz dużo chwil z nim. Chłopak przybliżył swoją twarz do mojej i pocałował mnie.

niedziela, 6 stycznia 2013

Rozdział 3 3/3

- Może obejrzymy jakiś film ? - zaproponowałam
- Chętnie - odpowiedzieli wszyscy
- Co chcecie - spytałam
- Jakiś horror - odpowiedział Kuba
- Ok może być ten ? - spytałam i pokazałam opakowanie płyty
- Tak - odpowiedział chłopak
Włączyłam film i usiadłam na kanapie obok Mikołaja i zaczęliśmy oglądać. Złapałam go za rękę.Gdy były jakieś gorsze sceny wtulałam moją twarz w jego bluzę.Gdy film się skończył szepnęłam
- Chodź spać już jest późno. - zaproponowałam chłopakowi
- Ok - odpowiedział szybko pociągnęłam go za rękę i weszliśmy do pokoju. Położyłam się na łóżku a Mikołaj obok mnie.Szybko zasnęłam.Obudziłam się przez huk dochodzący z dołu spojrzałam w bok Mikołaj leżał koło mnie więc wystraszyłam się trochę. Wstałam i zbiegłam na dół a na dole był dziwny mężczyzna szedł w moją stronę z nożem szybko wbiegłam na górę
- Mikołaj obudź się - krzyknęłam głośno chłopak podbiegł do mnie. Mężczyzna szedł w naszą stronę. Mikołaj rzucił się  na mężczyznę a ja płakałam bardzo się bałam i krzyczałam
-   Mikołaj nie. - płakałam i również podeszłam do mężczyzny i wyrwałam mu nóż lecz on dalej bił Mikołaja wbiegłam do pokoju wzięłam komórkę i zadzwoniłam na policję. Ona szybko przyjechała i zgarnęła bandytę a po Mikołaja przyjechała karetka.
- Czy mogę z nim jechać - spytałam lekarza
- A jest pani z rodziny ? - spytał
- Nie ale jestem jego dziewczyną - odpowiedziałam
- No dobrze może pani jechać - odpowiedział mi lekarz
I pojechaliśmy. Gdy byliśmy w szpitalu Mikołaj nadal był przytomny ponieważ nie miał bardzo poważnych obrażeń lecz ja byłam tak wystraszona że wyszłam z karetki i zemdlałam. Cóż sama wylądowałam w szpitalu. Gdy otworzyłam oczy byłam w pokoju szpitalnym
- Jak się pani czuje - spytał lekarz
- Bardzo mi się kręci w głowie. A gdzie Mikołaj nic mu nie jest ? - odpowiedziałam i spytałam po chwili
- Niech pani się położy a pani chłopak czuje się lepiej i jest przytomny. Musi pani go bardzo kochać że martwi się pani jego zdrowiem a nie swoim - spojrzał na mnie lekarz
- Mi przecież nic nie jest - powiedziałam
- Jest pani w o wiele gorszym stanie niż pani chłopak. - odpowiedział lekarz
- Jak to przecież to jego pobił ten bandzior. - powiedziałam zdziwiona
- Ale niestety u pani stwierdzono wstrząs mózgu i to w zaawansowanym stopniu - powiedział poważnie lekarz.
Ja patrzyłam się na niego i wydusiłam
- A czy to poważne ? - spytałam wystraszona
- Niestety w 80 % przypadkach w tym stanie pacjent nie przeżywa roku. A reszta żyje z tym całe życie. Jeśli pani przeżyję rok to się wszystko ustabilizuje - powiedział
Wtedy zamarłam łzy zaczęły lecieć mi po policzkach
- A jakie mam szanse że przeżyje ? - zapytałam ze strachem
- 60 % - odpowiedział lekarz
Czyli mogę nie przeżyć tego roku cały czas ta myśl chodziła po mojej głowie łzy ciekły jedna po drugiej.
- A czy mogę pójść teraz do chłopaka - spytałam rozpłakana
- Jeżeli pani bardzo chce to może pani iść zaprowadzę panią - odpowiedział lekarz. Ja wstałam lekarz zaprowadził mnie do chłopaka. Weszłam do sali i siadłam na jego łóżku roztrzęsiona.
- Co się stało - spytał przerażony chłopak
- Nic - odpowiedziałam i wytarłam twarz z łez
- Jak to nic przecież widzę -  powiedział
- No bo ... - zaczęłam mówić - nie wiadomo czy przeżyje ten rok - powiedziałam ze łzami
Chłopak patrzył na mnie i po mimo jego stanu przytulił mnie mocno i pocałował.
- Przeżyjesz - powiedział cicho chłopak i sam zaczął płakać. Pierwszy raz widziałam żeby płakał w sumie nie dziwiłam mu się ...

czwartek, 3 stycznia 2013

Rozdział 3 2/3

Gdy nagle podbiegła do mnie Karolina z Kubą pogadaliśmy trochę i weszliśmy do domu.
- Chodź na chwilę na słowo- szepnęłam do Karoliny weszłyśmy po schodach na górę i zaczęłyśmy rozmawiać
- Jak tam z Kubą - spytałam
- Dobrze jesteśmy razem. - odpowiedziała z radością
- To wspaniale a jak się ciebie spytał - zapytałam z ciekawością
- Po prostu powiedział. Na początku się nie zgodziłam ale zastanowiłam się i się zgodziłam. A jak tam z Mikołajem - spytała mnie przyjaciółka
- Też jesteśmy razem. - powiedziałam uśmiechnięta
- A on jak się ciebie spytał ?
- Poszliśmy do takiego pięknego miejsca kazał mi zamknąć oczy więc je zamknęłam. Zawiesił na mojej szyi wisiorek i kazał otworzyć mi oczy i otworzyć serduszko o to - pokazałam na serce powieszone na mojej szyi- a w środku znajdowała się karteczka na której było napisane " Kocham cię i chce z tobą być " . Ja rozpłakałam się i się zgodziłam. - opowiedziałam jej
- Jej ale romantycznie! - krzyknęła Karolina
- Ciszej - i po tych słowach obie zaczęłyśmy piszczeć 
- Coś się stało - spytali chłopcy
- Nie nic - odpowiedziałyśmy i zaczęłyśmy się śmiać z własnej głupoty
- A mówił że cię kocha ? - spytałam Karoliny
- No i to co chwile. A tobie mówił ? - spytała
- No też co chwilę - zaśmiałyśmy się
Chwilę jeszcze pogadałyśmy i zeszłyśmy na dół do chłopaków.Mikołaj podszedł do mnie i szepnął
- Tęskniłem - uśmiechną się
- Przecież nie było mnie pięć minut - powiedziałam
- Wiem. A ja już tęskniłem. - odpowiedział i pocałował mnie. Ja przytuliłam się do niego i powiedziałam
- Kocham cię - powiedziałam po czym pocałowałam go
- Ja ciebie też skarbie - powiedział i wtulił mnie w siebie bardziej 
On jest miłością mojego życia tym jedynym i wyjątkowym.       

środa, 2 stycznia 2013

Rozdział 3 1/3

Rozłożyłam kartkę a na niej było napisane " Kocham cię i chce z tobą być ". Popatrzyłam na chłopaka. Miał bladą twarz strach w oczach. Spojrzał na mnie i czekał na odpowiedź. Rozpłakałam pocałowałam go i powiedziałam
- Kocham cię. Zgadzam się.- powiedziałam płacząc i wtulając się w niego. Przytulił mnie i powiedział
- Jesteś najpiękniejszą dziewczyną na świecie.Kocham cię ponad wszystko na świecie.- powiedział czule To było cudowne. Nasze serca połączyły się w jedno był moim tlenem a ja jego. Było tak pięknie czułam jakby to był sen ta chwila mogła trwać wieki. Nigdy sobie nawet nie wyobrażałam że będzie tak pięknie.
- Kocham cię całym sercem - powiedziałam do chłopaka czułam jego oddech jego perfumy jego ciepłe dłonie on naprawdę był kimś ważnym dla mnie.
- Ja ciebie też. Zawsze będę cie kochał skarbie.- powiedział i pocałował mnie. Nasz pocałunek był długi. Lecz po chwili się zakończył. Wtuliłam swoją twarz w jego objęłam i przytuliłam go. Nigdy nie zapomnę tych chwil były piękne jak z bajki.
- Może już pójdziemy bo zachorujemy ? - spytał troskliwie
- Mogę być chora ale razem z tobą - uśmiechnęłam się - ale lepiej nie być chorym - dodałam
- To chodźmy - powiedział i ostatni raz tam mnie pocałował.
Zaczęliśmy iść. Przybliżyłam swoją twarz do jego i szepnęłam
- Powiedz że to nie sen - poprosiłam mojego chłopaka
- To nie sen- powiedział - gdyby był to sen nie zrobił bym tak - chłopak przybliżył się do mnie i pocałował mnie lecz nie był to zwykły pocałunek lecz nasze języki toczyły "walkę".
- A skąd wiesz - droczyłam się z chłopakiem
- Nie wiem ale wiem jedno .
- Co - spytałam
- Że ciebie kocham - powiedział chłopak. Jego usta musnęły moje. Po tym szliśmy w ciszy trzymając się za ręce. Gdy dotarliśmy do domu weszliśmy do środka. Gdy nagle...

Rozdział 2 2/2

- No nie wiem... - odpowiedziałam po chwili - nie wiem czy to nie za szybko
Nie chciałam go ranić ale nie wiedziałam czy jestem gotowa na to czułam się przy nim niesamowicie ale nie wiem czy to wszystko nie za szybko się dzieje.
- Czyli nic z tego ? - zapytał smutny
- Nie to nie tak .. - tłumaczyłam się - chodzi o to że to wszystko za szybko najpierw poznajmy się trochę bardziej a potem pomyślimy o czymś poważniejszym. Co ty na to ? - uśmiechnęłam się przymusem ale jakiś głos w mojej głowie krzyczał zgódź się !!!! ale nie mogłam tak szybko z nim być ledwo go znam to nie może być tak szybko. Z chęcią bym się zgodziła ale nie mogłam. I to bolało moje serce krwawiło gdy popatrzyłam na jego twarz była blada łzy napłynęły mu do oczu patrzył w ziemie tak mi było źle z tym byłam załamana. Patrzyłam na niego jedna łza spłynęła mu po policzku. Nie mogłam patrzeć jak cierpi ja cierpiałam razem z nim. Podeszłam do niego przytuliłam go i pocałowałam. Gdy spojrzałam na niego nie wytrzymałam rozpłakałam się. Łzy spływały jedna po drugiej.
- Ty .. ty nic do mnie nie czujesz ? - wyjąkał chłopak
O nie co mam mu powiedzieć ja go kocham i bardzo mi się podoba on jest wyjątkowy nie mogę go stracić nie wybaczyłabym sobie tego
- Ja.. ja ciebie kocham - pocałowałam go przytuliłam i wyszeptałam powtarzając się
- Kocham cię - szepnęłam
A on nic nie powiedział tylko przytulił mnie do siebie i pocałował. Czułam że muszę się zgodzić ale nie mogłam tak szybko. To bardzo mnie bolało że nie mogłam nic zrobić ta bezradność czułam się z tym źle.
- Ja ciebie też kocham i dlatego chcę być z tobą - odszepnął chłopak.
Biłam się z myślami zgodzić się czy nie. Nie byłam już niczego pewna czułam że to chłopak z którym chcę przebywać rozmawiać wszędzie i o wszystkim.Nie mogę więcej patrzeć na jego cierpienie najwyżej to ja później będę cierpieć.
- Kocham cię - powiedział Kuba " to ten moment" pomyślałam.
Pocałowałam go i wyszeptałam.
- Zgadzam się być twoją dziewczyną - powiedziałam czule łzy dalej spływały a chwila się dłużyła czułam jakby minęła godzina i minęło ledwo kilka minut. Ta chwila mogła trwać wiecznie staliśmy w środku parku rozpłakani i przytuleni do siebie to było coś pięknego. Zawsze wyobrażałam sobie takie sceny. Lecz teraz było o wiele lepiej ponieważ to działo się naprawdę.Czułam się świetnie.
-------------OCZAMI MAI -------------
Siedziałam w domu z Mikołajem. Wpatrywałam się w jego niebieskie oczy gdy nagle powiedział
- Idziemy na spacer? - spytał
- Jasne - odpowiedziałam szybko
Wyszliśmy na dwór Mikołaj zaprowadził mnie w cudowne miejsce jak z bajki. Była to łąka otoczona lasem na środku był mały stawik. Było tam tak pięknie. Nagle Mikołaj zbliżył się złapał mnie od tyłu rękami w talii przytulił i powiedział
- Wyjątkowe miejsce dla wyjątkowej dziewczyny - pocałował mnie czule. Było to jak najpiękniejszy sen. Nagle zaczął padać deszcz Mikołaj objął mnie przybliżył do siebie i pocałował namiętnie. Była to najlepsza chwila mojego życia. Piękny i czuły chłopak całuję mnie w miejscu jak z bajki podczas deszczu to było piękne było to coś czego nie da się opisać słowami czułam do niego coś wyjątkowego i to nie było zwykłe zauroczenie tylko moje serce oddało się całkowicie jemu. A ja oddałam się całkowicie chwili.Ze szczęścia zaczęły mi płynąć łzy. Ale nie było tego widać ponieważ padał deszcz. Chciała bym żyć tymi chwilami z nim z chłopakiem którego kochałam lecz nie chciałam mu przyznać że chce być z nim móc przy nim zasypiać całować go przytulać się do niego cieszyć się z nim być zawsze przy nim dawać mu miłość i nie chcieć nic w zamian. Z moich pięknych myśli wyrwał mnie Mikołaj.
- Zamknij oczy proszę -poprosił mnie Mikołaj ja się zgodziłam. Zamknęłam oczy.
Poczułam coś na mojej szyi. To chyba był naszyjnik. Gdy to coś znalazło się na mojej szyi poczułam delikatne usta Mikołaja na moich ustach i usłyszałam po chwili
- Otwórz oczy - posłusznie otworzyłam je od razu spojrzałam na swoją szyje. To był wisiorek. To było otwierane serce.
- Nie trzeba było. - powiedziałam ze łzami - musiało być drogie
- Trzeba było. Nie ważne jaką miało cenę to tylko liczby a uczucie to coś poważniejszego. - powiedział po czym dodał - otwórz serce i przeczytaj kartkę.
Otworzyłam serce ujrzałam w nim kilka razy złożoną karteczkę rozłożyłam ją i przeczytałam było w niej napisanie - ...
------------------------KONIEC-------------------------

wtorek, 1 stycznia 2013

Rozdział 2 1/2

Dręczyły mnie myśli czy powiedzieć mu co do niego czuję ale bałam się tego czego większość osób się boi a mianowicie że mnie wyśmieje zastanawiałam się co zrobić żeby powiedzieć mu to delikatnie.
- Maja .. - powiedział chłopak
- Tak ? - spytałam powoli
- Bo ja ch.. chce ci coś powiedzieć - jąkał się chłopak
- Nie bój się ja cię nie wyśmieję mów - powiedziałam i przytuliłam go
- Bo ja czuję coś do ciebie coś więcej niż przyjaźń - wyjąkał
Uśmiechnęłam się i powiedziałam
- Miałam ci to samo powiedzieć - pocałowałam go a on mnie przytulił
- Kocham cię - wyszeptał cichutko chyba miałam tego nie usłyszeć ale usłyszałam.Uśmiechnęłam się i
- Ja ciebie też - szepnęłam mu do ucha a on się zarumienił i wtedy poczułam jego ciepły oddech jego zapach i delikatny dotyk nasze twarze dotknęły się. Czułam jego niespokojny oddech jego usta dotknęły moich jego dłonie błądziły po moich plecach jego ciepły dotyk był taki przyjemny czułam przez niego przyjemne dreszcze czułam jak jego oddech osadził się na moich policzkach był niespokojny ale tulił moje policzki z delikatnością. Ta chwila była magiczna. Była jak narkotyk chciałam więcej. Było mi tak dobrze nie chciałam kończyć tej chwili. Jego dłoń dotknęła mojego policzka a jego usta ponownie dotknęły moich czułam się jak zahipnotyzowana on dawał mi coś czego nigdy inny mi tego nie dał.Czułam się doceniona i kochana. Czułam się też bezpieczna. Był dla mnie kimś ważnym chociaż tak krótko go znałam. Nigdy nie czułam tego co przy nim.Gdy skończyliśmy nasze czułe chwile wyszliśmy i poszliśmy coś zjeść zrobiłam mi i Mikołajowi kanapki.
---------------------OCZAMI KAROLINY---------------------
Gdy się obudziłam byłam przytulona do Kuby.
-Księżniczka już się obudziła - spytał i pocałował mnie w czoło
- Tak a mojemu księciu jak się spało - zapytałam i zaśmiałam się
- Dobrze bo księżniczka koło mnie spała - też zaśmiał się
Kuba złapał mnie w talii jedną ręką a drugą za nogi wziął mnie na ręce i zszedł ze mną na jego rękach na dół.
Na dole już siedziała Maja z Mikołajem trzymali się za rękę.
- Pasują do siebie - powiedziałam cicho do Kuby
- Prawda ładnie razem wyglądają oby im się ułożyło - uśmiechną się do mnie. Postawił mnie na podłodze i poszliśmy coś zjeść.Zrobiliśmy sobie tosty. Zjedliśmy je
- Idziemy na spacer sami - wyszeptał Kuba
- Jasne - odszepnęłam
Wyszliśmy na dwór.Poszliśmy do parku chodziliśmy po nim gdy nagle na mojej dłoni poczułam jego dłoń poczułam się niesamowicie. Nagle chłopak mnie zatrzymał i wyszeptał mi do ucha
- Kocham cię. Czuje że to ty jesteś tą dziewczyną której przez długi czas szukałem i mam pytanie.- czy zechciałabyś być moją dziewczyną - chłopak powiedział to z całym sercem tak mnie tym poruszył że łzy napłynęły mi do oczu spojrzałam na niego. Łzy same zaczęły ściekać po mojej bladej skórze.W sercu czułam przyjemne ciepło jakby to to na co czekałam całe moje życie. Poczułam się ważna i doceniona. Czułam się jak w siódmym niebie lecz nie wiedziałam co odpowiedzieć nie chciałam też tak szybko tego zaczynać.

Rozdział 1 2/2

Czułam się przy nim bezpiecznie spojrzałam się w bok Kuba również przytulił Karolinę.
- Ja idę spać nocujesz u mnie ? - wyszeptałam Mikołajowi do ucha
- Jasne - odpowiedział - gdzie będę spał ? - zapytał
- Masz do wyboru  kanapa w salonie, mój pokój albo pokój gościnny
- Mogę spać w twoim pokoju ? - spytał zdziwiony
- Tak a dlaczego by nie ? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie
- No nie wiem
- Dobra ja idę spać. Chodź pokażę ci gdzie mój pokój.
- Ok - odpowiedział
Pociągnęłam za sobą Mikołaja i pokazałam mu pokój.
- Jak będziesz chciał to przyjdź i się połóż - powiedziałam
- Już mogę się kłaść - uśmiechnął się miło chłopak
- No to wchodź a ja pójdę się przebrać w pidżamę
- Dobra - odpowiedział i wszedł do pokoju ja poleciałam do łazienki i przebrałam się. Weszłam do pokoju a Mikołaj już spał położyłam się koło niego delikatnie i też zasnęłam.
------------------OCZAMI KAROLINY ------------------
Siedziałam na kanapie wtulona w Kubę i patrzyłam się w jego piękne czarne oczy. Jego perfumy były ładne czułam jakbym to na niego czekała całe życie. Spojrzałam w bok Ale Mikołaja i Mai nie było "pewnie poszli spać" pomyślałam.
- Ja idę spać też idziesz ? - spytałam Kubę
- No a gdzie mam się  położyć ? - spytał
- Nie wiem gdzie chcesz możesz spać ze mną możesz spać tutaj na kanapie albo w pokoju gościnnym - wymieniłam mu wszystkie opcje i spojrzałam na niego
- Będę spał u ciebie ok ? - spytał i uśmiechną się
- Jasne - spojrzałam na niego miałam chęć go pocałować lecz się powstrzymałam.Kuba zbliżył się do mnie nasze twarze dzieliły milimetry i wtedy jego usta musnęły moje. Przytuliłam się do niego. Potem wzięłam go za rękę i zaprowadziłam do pokoju.
-------------------------- KILKA GODZIN PÓŹNIEJ ------------
--------------- OCZAMI MAI --------------------
Obudziłam się z rana spojrzałam w bok koło mnie spał Mikołaj. "Co on tu robi ? " pomyślałam.A no tak sama mu zaproponowałam żeby tu spał. Mikołaj spał tak słodko że nie miałam serca go budzić więc przytuliłam się do niego i znów zasnęłam. Lecz nie na długo po kilkunastu minutach Mikołaj obudził się ja zresztą też.
- Hej śliczna - powiedział do mnie chłopak i uśmiechnął się ja się również uśmiechnęłam
- No hej słodziaku - odpowiedziałam ze śmiechem i pocałowałam go w policzek. Przytuliłam się do niego a on wtulił się we mnie i pocałował mnie w czoło. Potem poczułam jego ciepły oddech na moim policzku było mi tak dobrze i czułam się tak bezpiecznie. Poczułam że to on jest moim "księciem z bajki"

Rozdział 1 1/2

Byłam u mojej przyjaciółki Karoliny. Rozmawiałyśmy śmiałyśmy się.
- Podoba ci się jakiś chłopak ? - spytała mnie moja przyjaciółka
- Aktualnie nie - odpowiedziałam - A tobie się jakiś podoba - spytałam i zaśmiałam się 
- No .. nie - też zaśmiała się - aktualnie mi też nikt nie wpadł w oko 
Śmiałyśmy się cały wieczór.Karolina dzisiaj u mnie nocowała zapowiadała się niezła noc 
- Może coś obejrzymy - zaproponowałam Karolinie 
- Z chęcią - zaśmiała się
- To co włączamy może jakiś horror ? - spytałam 
- A jakie masz ? 
- Hmm... może krwawą Mery co ?- spytałam szybko
- Ok może być - odpowiedziała
Siadłyśmy na kanapie i włączyłyśmy film. Byłyśmy same w domu ponieważ ja mieszkałam bez rodziców. Mam osiemnaście lat ale już mieszkam bez nich w domu jednorodzinnym.Zaczęłyśmy oglądać film przytulone do siebie. Był straszny co chwilę zasłaniałyśmy oczy gdy nagle w domu rozległ się dzwonek do drzwi obie pisnęłyśmy strasznie głośno bo się wystraszyłyśmy. 
- Chodź ze mną otworzymy drzwi - powiedziałam wystraszona
- Ok.. - jąkała się Karolina
Podeszłyśmy do drzwi pociągnęłam za klamkę a moim oczom ukazały się dwie postacie. Dwóch chłopaków przyszło do nas w środku nocy całkiem obcych. " to wróży coś złego" pomyślałam
- O co chodzi ? - spytałam zdenerwowana
- Spokojnie my.. - zatrzymał się jeden z chłopaków na chwilę po czym dodał - my jesteśmy sąsiadami i chcielibyśmy poznać nowych sąsiadów bo jesteśmy tu nowi - uśmiechną się chłopak
- Ja jestem Kuba - powiedział jeden z chłopaków po czym drugi dodał 
- A ja jestem Mikołaj - uśmiechną się ślicznie chłopak
- Ja jestem Maja a to jest moja przyjaciółka Karolina - przedstawiłam siebie i moją przyjaciółkę
- Może wejdziecie do środka - zaproponowałam chłopakom.
- Dobrze. - odpowiedział Mikołaj po czym weszli do środka 
- Może chcecie coś do picia lub jedzenia ?- spytałam chłopców
- Nie dziękujemy - powiedział Kuba
- Może pooglądacie z nami film ? - zaproponowałam Kubie i Mikołajowi
- Z chęcią - odpowiedział Mikołaj
Siedliśmy wszyscy na kanapie ja włączyłam film. Ja z Karoliną znowu co chwile zasłaniałyśmy oczy a chłopaki normalnie oglądali ja zasłoniłam oczy gdy nagle poczułam miły dotyk i ciepło odsłoniłam oczy. Mikołaj przytulił mnie ale gdy zobaczył że na niego patrze zabrał rękę i się troszkę odsuną ale ja przysunęłam się i położyłam głowę na jego ramieniu on objął mnie ręką i przytulił mnie do siebie.
---------------------------------------------------------------
koniec 1 części 1 rozdziału mam nadzieję że nie jest taki bardzo tragiczny i zachęcam do komentowania oraz MIŁEGO CZYTANIA ;**

BOHATEROWIE

                                 Maja - główna bohaterka w opowiadaniu większą część to właśnie ona opowiada 
                                  lubi żartować jest miła , przyjazna , lubiana w śród chłopaków, szuka prawdziwej 
                                  miłości znajduje ją w Greenwich w mieście w Anglii.
                                   Karolina - Przyjaciółka Mai miła , ładna , ma poczucie humoru również szuka miłości
                                    którą znajduje w Anglii.
                                        Kuba - miły , romantyczny , przystojny , lubi żartować szuka dziewczyny   którą                               będzie mógł traktować jak księżniczkę.
                                    
                                   Mikołaj - Miły , często uśmiechnięty , lubi żartować , romantyczny , przystojny oraz                                       wierny. Szuka dziewczyny. Czeka na tą jedyną.



PROLOG

To opowiadanie opowiada o przygodach dwóch przyjaciółek oraz o tym jak ich przyjaźń została zerwana z pewnych powodów. Jakich ? przeczytajcie opowiadanie ;) ZAPRASZAM DO CZYTANIA :))