wtorek, 1 stycznia 2013

Rozdział 2 1/2

Dręczyły mnie myśli czy powiedzieć mu co do niego czuję ale bałam się tego czego większość osób się boi a mianowicie że mnie wyśmieje zastanawiałam się co zrobić żeby powiedzieć mu to delikatnie.
- Maja .. - powiedział chłopak
- Tak ? - spytałam powoli
- Bo ja ch.. chce ci coś powiedzieć - jąkał się chłopak
- Nie bój się ja cię nie wyśmieję mów - powiedziałam i przytuliłam go
- Bo ja czuję coś do ciebie coś więcej niż przyjaźń - wyjąkał
Uśmiechnęłam się i powiedziałam
- Miałam ci to samo powiedzieć - pocałowałam go a on mnie przytulił
- Kocham cię - wyszeptał cichutko chyba miałam tego nie usłyszeć ale usłyszałam.Uśmiechnęłam się i
- Ja ciebie też - szepnęłam mu do ucha a on się zarumienił i wtedy poczułam jego ciepły oddech jego zapach i delikatny dotyk nasze twarze dotknęły się. Czułam jego niespokojny oddech jego usta dotknęły moich jego dłonie błądziły po moich plecach jego ciepły dotyk był taki przyjemny czułam przez niego przyjemne dreszcze czułam jak jego oddech osadził się na moich policzkach był niespokojny ale tulił moje policzki z delikatnością. Ta chwila była magiczna. Była jak narkotyk chciałam więcej. Było mi tak dobrze nie chciałam kończyć tej chwili. Jego dłoń dotknęła mojego policzka a jego usta ponownie dotknęły moich czułam się jak zahipnotyzowana on dawał mi coś czego nigdy inny mi tego nie dał.Czułam się doceniona i kochana. Czułam się też bezpieczna. Był dla mnie kimś ważnym chociaż tak krótko go znałam. Nigdy nie czułam tego co przy nim.Gdy skończyliśmy nasze czułe chwile wyszliśmy i poszliśmy coś zjeść zrobiłam mi i Mikołajowi kanapki.
---------------------OCZAMI KAROLINY---------------------
Gdy się obudziłam byłam przytulona do Kuby.
-Księżniczka już się obudziła - spytał i pocałował mnie w czoło
- Tak a mojemu księciu jak się spało - zapytałam i zaśmiałam się
- Dobrze bo księżniczka koło mnie spała - też zaśmiał się
Kuba złapał mnie w talii jedną ręką a drugą za nogi wziął mnie na ręce i zszedł ze mną na jego rękach na dół.
Na dole już siedziała Maja z Mikołajem trzymali się za rękę.
- Pasują do siebie - powiedziałam cicho do Kuby
- Prawda ładnie razem wyglądają oby im się ułożyło - uśmiechną się do mnie. Postawił mnie na podłodze i poszliśmy coś zjeść.Zrobiliśmy sobie tosty. Zjedliśmy je
- Idziemy na spacer sami - wyszeptał Kuba
- Jasne - odszepnęłam
Wyszliśmy na dwór.Poszliśmy do parku chodziliśmy po nim gdy nagle na mojej dłoni poczułam jego dłoń poczułam się niesamowicie. Nagle chłopak mnie zatrzymał i wyszeptał mi do ucha
- Kocham cię. Czuje że to ty jesteś tą dziewczyną której przez długi czas szukałem i mam pytanie.- czy zechciałabyś być moją dziewczyną - chłopak powiedział to z całym sercem tak mnie tym poruszył że łzy napłynęły mi do oczu spojrzałam na niego. Łzy same zaczęły ściekać po mojej bladej skórze.W sercu czułam przyjemne ciepło jakby to to na co czekałam całe moje życie. Poczułam się ważna i doceniona. Czułam się jak w siódmym niebie lecz nie wiedziałam co odpowiedzieć nie chciałam też tak szybko tego zaczynać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz